Prawdziwy stan AR w edukacji dzisiaj

AR jest jednym z tych produktów EdTech, o których zrobiło się bardzo głośno - głównie za sprawą samych firm zajmujących się AR. Wszyscy wiemy, że EdTech to rozwijający się rynek, a media i komunikacja są przepełnione studiami przypadków i informacjami prasowymi promującymi tę czy inną formę technologii jako "tę jedyną" dla edukacji.

W innych przypadkach technologia jest promowana z zapartym tchem, bez zbytniego rygoru w postaci twardych faktów. Oczywiście łatwo jest być pod wrażeniem AR - zapewnia ona wspaniałe efekty wizualne, dosłownie - uczniowie wchodzą w interakcję z "prawdziwym życiem", jak również z cyfrową nakładką, która zachęca do interakcji i teoretycznie lepszych wyników nauczania. Blogerzy na całym świecie wskoczyli do wagonu, często powtarzając te same zmęczone studia przypadków lub konkretne produkty AR. Jak często czytaliście o przykładzie molekuł, dinozaurów lub anatomii?

Jak na blogera EdTech jestem zaskakująco, aczkolwiek moim zdaniem, z konieczności cynicznie nastawiony do technologii. Naszą rolą jako badaczy i pisarzy w tej dziedzinie jest dostarczanie nauczycielom i rodzicom wskazówek dotyczących najlepszych badań, opinii i studiów przypadku w zakresie pojawiających się technologii edukacyjnych, tak aby oni - jako eksperci - mogli podejmować świadome decyzje dotyczące skuteczności tych narzędzi.

Myślę, że istotne jest, aby zadać sobie pytanie, czy cyfrowa, trójwymiarowa, pływająca molekuła rzeczywiście uczy lepiej niż stary, dobry model lub obraz. Przypomnieć i pocieszyć nauczycieli, że być może to nie oni są odpowiedzialni za zabawianie, przechwytywanie, stymulowanie i angażowanie uczniów niemal bez przerwy. Czy to zbyt wiele, by prosić uczniów o zatrzymanie ich obsesji na punkcie smartfonów na krótki okres lekcji?

Ponieważ rzeczywistość jest taka, że świat prawdziwej pracy, osiągnięć i badań nie jest niekończącą się pętlą zabawnych wizualizacji; uczenie się czegoś jest w rzeczywistości dość ciężką pracą, a często nawet nudą.

Prawdziwy stan AR w dzisiejszej edukacji

Wspaniali nauczyciele wiedzą, że uczniowie uczą się poprzez działanie. Kluczowe pytanie musi więc brzmieć: w jaki sposób AR wspomaga krytyczny element nauki, jakim jest badanie, eksploracja i wypróbowywanie? Mając to na uwadze, odnalazłem kilka trzeźwo myślących badań, które kopią nieco poniżej powierzchni promocyjnej AR, aby dowiedzieć się, jaki jest prawdziwy stan AR w dzisiejszej edukacji.

Przeciążenie

Niektórzy badacze odkryli, że dodanie technologii do edukacyjnej mieszanki może prowadzić nie do stymulacji, ale do poczucia przeciążenia.

"Chociaż AR oferuje nowe możliwości uczenia się, stwarza również nowe wyzwania dla nauczycieli... Na przykład, uczniowie w środowiskach AR mogą być przeciążeni poznawczo z powodu dużej ilości informacji, które napotykają, wielu urządzeń technologicznych, których muszą używać, oraz złożonych zadań, które muszą wykonać."

To odkrycie wskazuje, że każda technologiczna soczewka, która jest nakładana na proces edukacyjny musi być starannie przemyślana: czy faktycznie dodaje ona do zanurzenia ucznia w swoim przedmiocie, czy też dodaje warstwę złożoności, która mogłaby być łatwo rozwiązana za pomocą prostszej interwencji, takiej jak model, wideo lub obraz.

Interfejs

Inne badania potwierdzają, że AR ma ogromne możliwości, jeśli chodzi o opisywanie, w szczególności, abstrakcyjnych pojęć, takich jak te występujące w matematyce i naukach obliczeniowych. Prawdą jest również, że w szkolnictwie wyższym AR sprawdza się lepiej niż w szkołach podstawowych, gdzie łatwiej jest opisać bardzo złożone, abstrakcyjne pojęcia.

Stwierdzono, że w środowiskach, które niekoniecznie wymagały dużego zaangażowania instruktora, a mimo to wymagały transferu dużej ilości danych koncepcyjnych, takich jak informacje medyczne, AR odegrała znaczącą rolę w ożywieniu niezbędnych danych w sposób przystępny i wartościowy dla studentów.

Specjalne potrzeby

Nieopisanym bohaterem środowiska AR jest z pewnością jego zastosowanie w edukacji uczniów o specjalnych potrzebach. Niepełnosprawność, upośledzenie słuchu, trudności w nauce i inne problemy są dość dobrze rozwiązywane przy użyciu interfejsów AR lub nawet VR.

Zwiększenie fizycznego i sensorycznego dostępu uczniów do informacji oraz doświadczenia eksperymentowania i zaangażowania, gdy możliwości fizyczne są ograniczone, dzięki zastosowaniu AR jest niewątpliwie ogromnym krokiem naprzód dla uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych.

Podsumowując

Technologia, zwłaszcza we wrażliwym środowisku edukacyjnym, musi być rygorystycznie rozważana. Nauka, jak powie każda osoba, która "nienawidziła szkoły", niekoniecznie jest wynikiem wielu procesów i środowisk edukacyjnych.

Istnieją absolutnie wszystkie powody, aby kontynuować poszukiwanie nowych sposobów, aby uczynić naukę bardziej dostępną, bardziej odczuwalną i bardziej efektywną. Jednak technologia nie jest panaceum.

Najpierw należy stworzyć podstawy. Treść musi być dobrze zaprojektowana, dobrze rozłożona w czasie i dobrze przetestowana. Stosunek czasu do rezultatów musi być dokładnie przeanalizowany (czy projektowanie układu słonecznego 3D w widżecie AR przez 9 godzin jest naprawdę optymalnym wykorzystaniem czasu nauczyciela?) i wreszcie zastosowanie jakiejkolwiek technologii musi być odpowiedzią na rzeczywistą, wymierną potrzebę pedagogiczną.