Dlaczego powinniśmy zostawić za sobą edukację opartą na ciasteczkach?

Ten post został zaktualizowany 30 kwietnia 2020 roku.

Kiedy byłam mała, moja mama robiła ciasteczka, a ja nie mogłam się doczekać, aż wyjdą z piekarnika. Ciasteczka mojej mamy były po prostu pyszne. Miała magiczny składnik, który trzymała w małej buteleczce, a jego lokalizacja pomiędzy dwoma sesjami pieczenia ciasteczek była ściśle tajna. Zawsze dodawała ten magiczny składnik i dzięki niemu ciasteczka były zawsze pyszne.

Ich kształty nigdy - to znaczy nigdy - nie były idealne, jak te, które kupowaliśmy od czasu do czasu w sklepie; ale ich smak był niezapomniany.

O szkołach i ciastkach

Trzymając w nosie zapach wypieków, czy nie sądzicie, że dzisiejsze szkoły kładą większy nacisk na kształt ciasteczka (uczeń) niż na jego smak (nauka)? Szkoły są jak masowi producenci idealnie ukształtowanych ciasteczek, zamiast być kochającymi matkami, które pieką najpyszniejsze ciasteczka w historii.

Możesz argumentować, że szkoły muszą zaspokajać potrzeby edukacyjne setek uczniów każdego dnia, podczas gdy matki mają tylko jedno lub kilkoro dzieci, o które muszą się martwić. Więc moje porównanie jest w pewnym sensie nieważne.

Ale ja nie byłabym przekonana.

Szkoły mają oferować wszystkim swoim uczniom najlepszą edukację. Innymi słowy, powinny produkować smaczne ciasteczka. Pyszny smak ciasteczek powinien być ich ostatecznym celem. To jest nauka.

Ale jeśli rozejrzeć się po szkołach, wydaje się, że najważniejszy jest idealny kształt ciasteczek. To jest pomiar uczenia się.

Pomiar uczenia się stał się w jakiś sposób ważniejszy niż samo uczenie się!

Odejście od edukacji opartej na ciasteczkach

Uczenie się jest procesem organicznym. Dlatego nigdy nie będzie w pełni mierzalny!

Dzieci to indywidualne istoty ludzkie, które uczą się w różny sposób. Niektóre uczą się wzrokowo, inne wolą czytać. Niektóre potrzebują dotykać rzeczy i poruszać się bardziej niż inne. Jedne są naturalne w liczeniu, inne "czują" języki. Niektórzy muszą obserwować, jak inni robią nową rzecz, zanim sami zdecydują się spróbować. Inne potrzebują wyjaśnienia nowej koncepcji, aby lepiej ją zrozumieć.

Dzieci są też z natury ciekawskie. "Ale dlaczego tak jest?" to prawdopodobnie ich ulubione pytanie. Kiedy tylko znajdą coś, co je zainteresuje, zadają to pytanie tyle razy, ile trzeba, aż dowiedzą się wszystkiego na ten temat. A kiedy coś nie wzbudza ich zainteresowania, możesz próbować jak tylko możesz, ale nigdy nie sprawisz, że się tego nauczą.

Ta mieszanka indywidualności i ciekawości jest sekretnym składnikiem, który czyni z uczniów pyszne ciasteczka.

Ale system oceniania i standaryzowane testy nie dbają o to. Potrzebują ciasteczek w idealnym rozmiarze. Pozwalają uczniom być różnymi i ciekawskimi tak długo, jak długo pasują do formy. Gdy tylko zechcą odkrywać więcej - lub mniej, dla tej sprawy - foremka do wycinania ciasteczek zadba o to, by zachować ich idealny (?) kształt.

Najwyższy czas, abyśmy porzucili tę wycinankową edukację i...

W stronę spersonalizowanego nauczania

Przestańmy traktować dzieci jak roboty. Nie mają one tych samych danych wejściowych, kiedy po raz pierwszy idą do szkoły, i z pewnością nie wyjdą z niej, wiedząc to samo.

Uczniowie muszą jednak przebywać w klasie przez większość dnia, uczestniczyć we wszystkich zajęciach i zadaniach edukacyjnych bez większego wyboru, a także przygotowywać się do standardowych testów. Dla niektórych uczenie się na pamięć jest nieuniknione. A wskaźniki retencji po wynikach testów są zazwyczaj niskie i rzadko zauważane.

Wszyscy - uczniowie, nauczyciele, rodzice, dyrektorzy - dają się wciągnąć w tornado testów i często nie dostrzegają tego, co naprawdę się liczy: czy uczeń rzeczywiście czegoś się nauczył pod koniec dnia, semestru, roku.

Postawienie potrzeb uczniów w centrum systemu edukacji pomoże im tylko znaleźć te rzeczy, w których są dobrzy, i dążyć do nich. Świat potrzebuje prawników, bankierów, lekarzy czy przedsiębiorców, tak samo jak potrzebuje hydraulików, techników czy nauczycieli. Dzieci mogą zostać nimi wszystkimi - i jeszcze więcej - tylko wtedy, gdy pozwolimy im uczyć się po swojemu.

Oferowanie spersonalizowanych doświadczeń edukacyjnych wszystkim uczniom we wszystkich szkołach nie jest pomysłem, który należy do odległej przyszłości. Niektóre klasy już żyją w takiej przyszłości. A technologia odgrywa w tym ogromną rolę.

Platformy do nauki online nie powinny uczynić nauczycieli przestarzałymi. Wręcz przeciwnie.

Technologia ma pomóc nauczycielom wspierać proces uczenia się każdego ucznia. Wiele danych może być zebranych z każdej aktywności edukacyjnej, a dane te są użyteczne tylko wtedy, gdy są natychmiast dostępne. Tylko w ten sposób nauczyciele mogą poznać wpływ swojej strategii nauczania na wyniki ucznia i odpowiednio się do nich dostosować.

Uwagi końcowe

Kiedy nauka uczniów stanie się tym, co jest najważniejsze w szkole, pomiar wyników nauczania przestanie być w centrum uwagi. Nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem przeciwny standaryzowanym testom; po prostu uważam, że część pomiarowa edukacji nie powinna być najważniejsza.

Jeśli uczniowie są zachęcani do nauki poprzez wychowanie ich indywidualności i ciekawości, zamiast straszenia ich standaryzowanymi testami i złymi ocenami, szkoły tworzą pyszne ciasteczka. A my żylibyśmy w lepiej wyedukowanym świecie.

PS: Następnym razem, gdy będziecie robić ciasteczka, dodajcie mieszankę kilku kropel wody i odrobiny miłości. To był specjalny składnik mojej mamy. Twoje ciasteczka będą pyszne, obiecuję.