Jak e-learning może przynieść korzyści pracującym studentom
Pracujący studenci. Czyż nie są oni charakterystyczni? Przeszkadzają w zajęciach, bo się spóźniają, opuszczają zajęcia i wpływają na wszystkich w swojej grupie, bo nie są w pełni przygotowani do ostatniego kursu, albo oddają spóźnione zadania i błagają, żeby je wzięto pod uwagę. I mają najlepszą wymówkę: mają pracę.
Czasami zapominają, że przyszła, dobrze płatna praca jest ważniejsza od dyplomu uniwersyteckiego.
Wyzwania, z którymi zazwyczaj borykają się pracujący studenci
Oczywiście nie wszyscy pracujący studenci są tacy, jak ci, których przedstawiłem powyżej, ale jest ich bardzo niewielu, którzy żonglują pracą w pełnym lub niepełnym wymiarze godzin, dobrze się uczą i mają przyjaciół, bez ograniczania godzin snu lub bycia bliskim wstrzyknięcia kofeiny bezpośrednio w żyły, aby nadążyć za swoim wymagającym stylem życia.
Dzisiejsza gospodarka nie jest najbardziej przyjazna dla młodych ludzi. Na dodatek, w konfrontacji ze światem pracy, utknęli oni w błędnym kole, ponieważ nawet niskie, podstawowe stanowiska wymagają pewnego doświadczenia zawodowego. W zasadzie muszą mieć jakieś doświadczenie zawodowe, zanim będą mieli jakiekolwiek doświadczenie zawodowe.
Próbują więc wyrwać się z tego kręgu. Niektórzy angażują się w wolontariat i wszelkiego rodzaju inne zajęcia pozalekcyjne. Inni cieszą się, gdy dostaną bezpłatny staż. Ci, którzy rzeczywiście dostają wynagrodzenie, mają największe szanse na zbudowanie kariery we wczesnych latach dwudziestych i rozwijają się zawodowo szybciej niż ich mniej szczęśliwi koledzy.
Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebują ci studenci, jest bycie powstrzymywanym przez obowiązkową obecność na zajęciach i inne nieelastyczne zasady, które niektórzy profesorowie uniwersyteccy wciąż stosują.
Na przykład, dla studentów pracujących w systemie zmianowym jest prawie niemożliwe, aby być obecnym w klasie do 80% zajęć/seminariów laboratoryjnych. Ich harmonogram pracy pozwala im prawdopodobnie przyjść w 50% przypadków i muszą zmieniać zmiany (co nie zawsze jest możliwe), aby pokryć pozostałe 30%.
Nawet jeśli nie pracują w systemie zmianowym i mają pracę od 9 do 5, mogą nie być w stanie wyjść wcześniej za każdym razem, gdy muszą uczestniczyć w kursie, a na pewno nie mogą teleportować się do klasy minutę po zakończeniu godzin pracy.
Gdyby tylko mogli bardziej panować nad własnym czasem i uczyć się wtedy, kiedy jest to dla nich najwygodniejsze...
Oh wait, mogą! Technologia ratuje sytuację! Ale tylko wtedy, gdy uczelnia i profesorowie ją wspierają.
Jak e-learning przynosi korzyści pracującym studentom
Technologia i e-learning są wybawieniem dla wszystkich studentów, którzy muszą dzielić swój czas i energię pomiędzy zajęcia a pracę.
Jeśli wszystkie wykłady trafiają do chmury, pracujący studenci mogą być na nich wirtualnie obecni.
Profesorowie mogą nagrywać filmy ze swoich zajęć lub po prostu mieć przy sobie dyktafon, a następnie przesyłać pliki do wspólnej chmury. W ten sposób wszyscy studenci mogą korzystać z oglądania/słuchania wykładu i wracać do niego za każdym razem, gdy potrzebują, na wypadek gdyby czegoś zapomnieli.
Jeśli wszystkie materiały do nauki są dostępne online, pracujący studenci mogą je studiować w dowolnym czasie, będąc w dowolnym miejscu.
Mogą oni uzyskać dostęp do kursów e-learningowych w momencie, kiedy tego potrzebują: kiedy mają wystarczająco dużo czasu na naukę i kiedy czują, że nie są zbyt zmęczeni, aby się uczyć. Jeśli szybko się uczą, mogą przejść do następnej lekcji bez konieczności czekania na innych. Podobnie, jeśli potrzebują więcej czasu na przyswojenie informacji z jednej lekcji, inni nie muszą na nich czekać.
Jeśli wszyscy partnerzy z grupy uczącej się mogą spotkać się na wirtualnym czacie, pracujący uczniowie mogą w większym stopniu uczestniczyć we wszystkich dyskusjach, nawet jeśli nie zawsze natychmiast.
Interakcje społeczne nigdy nie będą zachodzić całkowicie online, ale rzeczywiste fizyczne uczestnictwo staje się mniej ważne, gdy pomysły, którymi dzielą się pracujący (i nieobecni) uczniowie, pomagają całej grupie. I to nie jest tak, że oni w ogóle się nie widzą, że muszą od podstaw budować swoją osobowość w sieci.
Jeśli wszystkie zadania mogą być przesyłane online, pracujący studenci mogą lepiej zarządzać swoim czasem i mniej spóźniać się na zajęcia.
Jest to silnie powiązane z dostępem do materiałów edukacyjnych w momencie, kiedy są one potrzebne, ponieważ najpierw muszą przygotować się do zadania. Jeśli jednak nie mogą opuścić pracy, by pójść na zajęcia i oddać wydrukowaną kopię zadania, z pewnością ulgę przyniesie im świadomość, że mogą wysłać je online tego samego dnia lub nawet przed rozpoczęciem zajęć.
LMS może zamienić wszystkie powyższe gdybania - i nie tylko - w pewniki. E-learning nie powinien być wykorzystywany do zastąpienia tradycyjnych metod nauczania i uczenia się na uniwersytetach, ale jako środek wspomagający, który spełnia potrzeby wszystkich. Skorzystają na tym zarówno pracujący studenci, jak i profesorowie oraz uczelnie. Ale te dwa ostatnie są interesujące i różne tematy, więc śledzić NEO Blog dla przyszłych wpisów dotyczących tych tematów.
Do tego czasu pozostawiam Wam pytanie: w jaki inny sposób, Waszym zdaniem, pracujący studenci mogą skorzystać z e-learningu? Podziel się swoją opinią w sekcji komentarzy poniżej.
