Czy MOOCs naprawdę umarły?

MOOCs przez bardzo długi czas były uważane za świetny sposób uczenia się, ponieważ są użyteczne, różnorodne, otoczone społecznościami i w większości darmowe. Jednak ostatnio MOOCs stanęły w obliczu kilku wyzwań i krytyki, takich jak silne oparcie na treściach generowanych przez użytkowników, co tworzy dość chaotyczne środowisko uczenia się, a także sam fakt, że umiejętności cyfrowe są prawie zawsze warunkiem wstępnym, jeśli ktoś ma zamiar wziąć udział w otwartym kursie online. Ale czy są one naprawdę martwe? Przedyskutujmy "tak" i "nie".

Tak, są martwe

I nie ma szans na ożywienie świata MOOCs. Weźmy na przykład ten przewodnik Wikispaces, który sugeruje pięć wyzwań związanych z MOOCs:

Poleganie na treściach generowanych przez użytkowników może stworzyć chaotyczne środowisko uczenia się

MOOCs mają chaotyczne środowisko uczenia się, ponieważ większość treści jest tworzona przez użytkowników i wszędzie panuje bałagan. Czasami uczenie się w stylu forum staje się nieefektywne, kiedy jest przeładowanie informacjami i zawartość jest zagracona na całej danej platformie MOOC (lub uczenia się, w ogóle).

Umiejętności cyfrowe są niezbędne do korzystania z materiałów online

Jak, naprawdę musisz wiedzieć, jak zmaksymalizować wszystkie te dostępne cyfrowe narzędzia do nauki, takie jak aplikacje do robienia notatek lub narzędzia takie jak Khan Academy i TED Talks. Większość materiałów edukacyjnych w MOOCs jest online i dla cyfrowego imigranta, dostosowanie się do całkowicie internetowego sposobu nauki może być naprawdę uciążliwe.

Czas i wysiłek wymagany od uczestników może przekraczać to, co studenci są skłonni poświęcić na darmowy kurs online.

Istnieją kursy, które wymagają określonej liczby godzin od studentów, ale ci ostatni mogą poświęcić tylko tyle, zanim się poddadzą lub staną się niezainteresowani. Studenci nie są skłonni poświęcić tyle czasu na darmowe MOOCs, ile poświęciliby na regularny płatny kurs (czy to online czy offline), ponieważ nie będzie żadnych wad, jeśli się nie zaangażują.

Kiedy kurs zostanie wydany, treść będzie przekształcana i reinterpretowana przez ogromne ciało studenckie, czyniąc trajektorię kursu trudną do kontrolowania przez instruktorów

Ponieważ treść kursu jest generowana przez użytkowników, studenci będą ją poprawiać i zmieniać w kółko, więc nie ma spójnej treści, która jest dostarczana studentom. Również instruktorzy mają problem z kontrolowaniem tego, co studenci napiszą z powodu otwartej natury MOOCs.

Uczestnicy muszą się samoregulować i wyznaczać własne cele

W przeciwieństwie do formalnej konfiguracji edukacji, studenci muszą być samowystarczalni i samodyscyplinujący się, a nie każdy lubi to robić. Mimo, że od studentów oczekuje się samodyscypliny, otwarte kursy nie są uniwersalnym rodzajem programu, a studenci, którzy wciąż są w fazie wyłaniania się z samodzielnego uczenia się, będą mieli problemy z dostosowaniem się do natury MOOCs.

Nie, one absolutnie nie są martwe

Być może byłem tylko zarysowując powierzchnię i nie omówiłem "żywej" strony MOOCs. Tak więc, druga strona jest taka, że MOOCs mają nieskończone możliwości. Jestem zbędny na tej frazie "nieskończonych możliwości", ale kiedy patrzysz na wielki schemat rzeczy, jest to faktycznie szybszy i łatwiejszy sposób uczenia się. Oto powody dlaczego:

Równe prawa do edukacji

Spójrzmy prawdzie w oczy. Płacimy premię, abyśmy mogli dostać się do najlepszych instytucji akademickich. I nie każdy może zapłacić taką cenę. Z drugiej strony, MOOCs pozwalają ludziom, nawet tym, którzy nie mogą sobie pozwolić na zapłacenie tak wysokiej ceny, wybierać z szerokiej gamy dostępnych programów i zapisać się na wybrany przez siebie kurs.

Nauka odbywa się w bardziej nieformalnej atmosferze

Słowo "nieformalny" może nie brzmieć dobrze dla każdego, ale zaufaj mi, MOOCs pozwalają studentom pracować w ich własnym tempie, w miejscu i czasie, który jest najbardziej dogodny dla nich, więc nie będą czuć się pod presją lub zestresowani przez rygorystyczne terminy i twarde zasady klasy.

Nauka poza fizycznymi granicami

Niektórzy ludzie uważają, że nauka jest ograniczona bliskością instruktora i ucznia. Zapominają jednak o uwzględnieniu postępu w nauczaniu i to właśnie tutaj do rozmowy włączają się MOOCs i e-learning w ogóle. Już nie ma instruktorów i studentów oddzielonych na odległość, ponieważ sieć jest platformą edukacyjną. Instruktorzy tworzą lekcje i przesyłają je na platformy edukacyjne, a następnie studenci mogą modyfikować treść zgodnie z tym, jak widzą i uznają za stosowne, w oparciu o ich zrozumienie lekcji.

Zachęca do aktywnego uczenia się

Tradycyjni instruktorzy dostarczają swoje lekcje poprzez niekończące się wykłady tego i tamtego, a to jest pasywne. Nowoczesni nauczyciele, z drugiej strony, zachęcają uczniów do udziału w zajęciach, dając im zadania, które wyostrzają umiejętności krytycznego myślenia lub omawiając ważne kwestie, takie jak polityka czy globalne ocieplenie. Aktywne uczenie się to nie tylko wystawianie ocen - uczniowie i nauczyciele mogą również dyskutować na dowolny temat związany z lekcją.

Więc co dalej?

MOOCs, pomimo tego, co inni mogą myśleć, wciąż mają wiele możliwości dla masowej adopcji użytkowników i wysokiego wzrostu wykorzystania. Korzyści znacznie przewyższają wady, a na pewno pomaga fakt, że otwarte kursy są kolejną drogą dla e-learningu, ale na wolną i otwartą skalę.

Oczywiście nadal istnieją zwykłe uniwersytety, na których trzeba płacić, ale są też otwarte uniwersytety z masowymi otwartymi kursami online dostępnymi dla każdego. Wyobraźmy sobie te możliwości.

Jakieś pytania, sugestie, opinie, komentarze lub po prostu reakcje? Sekcja komentarzy poniżej z przyjemnością je przyjmie.